Witam Ciebie serdecznie Drogi Przyjacielu:)

Nazywam się Damian Jarczewski i w Blogu tym będę starał się pomóc Ci w samodzielnym i niezależnym budowaniu Twojego Biznesu Mlm, szczególnie wtedy, gdy z przyczyn fizycznych czy logistycznych nie może być przy Tobie Twojego Lidera.

Drogi Przyjacielu, czy też chcesz bezpłatnie otrzymywać moje porady?

Zgadzam się z Polityką Prywatności

wtorek, 27 lipca 2010

Społeczne i ekonomiczne koszty przemiany ustrojowej w Polsce i rozwiązanie tego problemu

Społeczne i ekonomiczne koszty przemiany ustrojowej w Polsce


W 1989 roku upadł w Polsce komunizm. Dokładnie 4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się częściowo wolne wybory parlamentarne. Był to jeden z czynników przemiany ustrojowej w Polsce. 

Rozpoczął się tym samym w Polsce proces przełomu ustrojowego - koniec ustroju komunistycznego i wprowadzenie demokracji. 

Rozpoczęła się również w tym samym roku, równo z upadkiem Muru Berlińskiego era informacyjna, pozostawiająca daleko w tyle minioną epokę industrialną - przemysłową czyli tą z przed upadku muru Berlińskiego.

Miało to drastyczne koszty społeczne w Polsce. Tak zwane pokolenie "dzieci komuny" do których się również zaliczam po części, a po części już nie, zaczęły mieć problem z odnalezieniem się we współczesnej rzeczywistości ekonomicznej epoki informacyjnej.

W epoce informacyjnej zaczął bowiem obowiązywać nowy sposób myślenia, reguły i realia polityczno-społeczne, gospodarcze i ekonomiczne.

To dotknęło krytycznie wiele osób z pokolenia "dzieci komuny", które żyjąc do tej pory w myśl potocznej zasady "czy się stoi czy się leży tysiąc złotych się należy", zaczęły mieć poważne problemy ze sobą na poziomie psychologicznym z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości i dopasowaniem się do nowoczesnych reguł i zasad życia głównie ekonomicznego.
 
Wiele przedsiębiorstw zostało sprywatyzowanych, a wraz z tym wielu niewydajnych zawodowo pracowników zostało zwolnionych z pracy. Rozpoczęło się bezrobocie...

Ubóstwiana i hołubiona do tej pory przez komunę klasa robotnicza straciła na znaczeniu w sensie psychologicznym, społecznym i ekonomicznym na rzecz inteligencji.

Taką tendencję obserwuje się do dzisiaj.

Do dzisiejszych czasów komuna wyprodukowała poprzez indoktrynację polityczną i pedagogikę komunistyczną wielu ludzi uzależnionych od socjalnego państwa, mających mentalność ofiary czyli z wyuczoną bezradnością życiową, będących na łasce ówczesnych polityków i kas socjalnych w zakładach pracy, a dzisiaj częściowo na łasce socjalnej Ośrodków Pomocy Społecznej.

Przyczyną tego jest uboga mentalność części społeczeństwa wychowanego w erze komuny, niechętna i niezdolna do edukacji, samodzielnego rozwoju, samokształcenia i samodoskonalenia się.

Uzależnione od państwa socjalnego "dzieci komuny" wpadły w marazm i wyuczoną bezradność... 

Ale zastanówmy się jak można odwrócić ten proces i rozwiązać ten problem, aby wszystko zmienić tak jak chcemy w naszym życiu na lepsze, by poprawić standard swojego życia i swojej rodziny.

Otóż oczywiście wszystko jest możliwe.

I jeśli problem powstał na poziomie duchowym i psychologicznego sposobu myślenia czas to zmienić i to znaczy, że również na obu tych poziomach można odwrócić tego skutki i uzdrowić przyczynę, poprzez zmianę sposobu myślenia, czyli naszego zachowania, nawyków i stylu życia, który prowadzimy!

Nasz umysł był do tej pory kontrolowany i programowany przez media i system polityczno-społeczny oraz tzw. "przyjaciół" - malkontentów do których też się zaliczaliśmy czyli narzekaczy mających defetystyczny sposób myślenia.

A więc obracanie się w kręgu toksycznego środowiska społecznego, które również oddziałuje na nasze serce i umysł niestety negatywnie, na nasze postawy, wierzenia, poglądy poprzez niechcianą heterosugestię.

Możemy zacząć przeprogramowywać nasz umysł poprzez czytanie wartościowej literatury rozwoju duchowego i osobistego, literatury sukcesu. Tak, aby nasza mentalność zaczęła się sukcesywnie zmieniać i dopasowała się, adaptując się do obecnych czasów - ery informacyjnej.

Potrzebna tu jest umiejętność samokształcenia i nadawania nowego wyrazu naszej osobowości, w celu skutecznej asymilacji ze współczesną szczególnie młodą energiczną, prężna i bardzo wydajną intelektualnie grupą społeczną.

Jest to możliwe tylko poprzez otwarty umysł na edukację i gotowość oraz chęć do pozytywnych praktycznych zmian w naszym codziennym stylu życia.

A więc na koniec zachęcam szczerze i Was i siebie czytajmy, oglądajmy i słuchajmy więcej wartościowych książek, filmów, audycji i szkoleń audio np. idąc z duchem czasu w mp3:)

Ps.  W tworzeniu swojej przyszłości wiele osób wychowanych w państwie socjalnym i nie tylko ma w głowie problem, bo czeka aż coś się dla nich zrobi...

Mają następujący błędny sposób myślenia i mentalność - jeśli nie ma pracy, jeśli nikt mi nie chce dać pieniędzy, to nie będę nawet próbował...

Muszę być pewien, że gdzieś coś już na mnie czeka i dopiero wtedy spróbuję to zdobyć - mogę to coś zrobić...

Wiele osób nie chce zacząć swojego biznesu, szukać klientów i sprzedawać, puki nie jest pewna że się powiedzie, a to nigdy nie jest tak - to paradoks, że możesz być pewny, że coś się powiedzie dopiero wtedy, gdy to zrobisz!

Ale jeśli czekasz, aż będziesz mieć pewność, to nigdy tak nie będzie! Nie będziesz! Chodzi o to, żeby Twój umysł był większy niż problem, który masz rozwiązać!

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!:)

czwartek, 20 maja 2010

Idea rurociągu w marketingu sieciowym

Jak odmienić swoje życie, osiągnąć niezależność i wolność finansową, poprzez dochód pasywny i stać się przez to człowiekiem zamożnym i zrealizować swoje marzenia! Obejrzyj i posłuchaj >>>

sobota, 17 kwietnia 2010

Co to znaczy być sponsorem w mlm ?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co to znaczy być sponsorem w mlm ?

To nic innego jak bycie blisko ludzi, ich problemów i odpowiadanie na nie pomocą, w formie dopasowanego do ich potrzeb i pragnień produktu i/lub rozbudowy ich sieci dystrybucji. Dzięki czemu staną się przy Twojej pomocy zdrowsi, niezależni, bezpieczni i wolni finansowo czy zamożni.

W mlm musisz pokazać siebie, kim jesteś, jak traktujesz ludzi, jaką masz wiedzę i czy rzeczywiście masz możliwość udzielenia pomocy początkującej osobie w jej przedsięwzięciu.

Prawdziwi liderzy są skupieni na ludziach, nie na pieniądzach. Ludzie to nie liczby. Ludzie mają uczucia, emocje, swoje cele, potrzeby, pragnienia, ambicje, aspiracje, godność i marzenia.

Marketing sieciowy nie jest biznesem sprzedaży, to biznes oparty na ludziach. To biznes oparty na relacjach międzyludzkich, etyce, edukacji i przywództwie. Warto zatem sprawdzić postawę ludzi zarządzających daną firmą.

Nie ma nic bardziej prostego i jednocześnie bardziej wynagradzającego, jak rekrutacja współpracowników z pozycji osoby, która naprawdę troszczy się o drugiego człowieka.

Oferujesz drugiemu człowiekowi pomoc - owszem, ale najpierw sprawdzasz, czy rzeczywiście jej potrzebuje.

Uważam takie podejście za bardzo etyczne, ludzkie i wypływające z troski o drugiego człowieka. A wiadomo, że gdy troszczymy się o innych, nie możemy nie odnieść sukcesu.

Nie sprzedajemy, tylko informujemy! Tutaj kluczem do sukcesu jest informowanie osób ze swojej listy w inspirujący sposób o możliwościach tego, co mamy do zaoferowania. Więc pamiętajcie, że jedyna siła, która zmusi każdego do ruszenia się z miejsca to nadzieja na zmianę stylu życia!

To jest tak potężna siła, że porywa każdego, kto jest nieszczęśliwy ze swojej sytuacji. Jeśli pokażecie, że można zmienić styl życia, to wtedy każdy się nad tym zastanowi! To jest potężna siła, która motywuje te 90% ludzi na świecie!

I na koniec. Nikt nie mówi, że będzie Ci łatwo być sponsorem w mlm, ale nagroda jest bezcenna: zdrowie, rozwój osobisty, właściwa postawa mentalna, poprawienie relacji z wieloma ludźmi, odzyskanie czasu dla siebie i swojej rodziny oraz godziwe i uczciwe wynagrodzenia (dochód pasywny i stanie się zamożnym) dokładnie adekwatne do efektów Twojej pracy!

niedziela, 28 marca 2010

Rozmowa Kwalifikacyjna w MLM

Rozmowa Kwalifikacyjna w MLM

 czyli 

Diagnoza Potrzeb i Pragnień Potencjalnego Kontrahenta


Zanim przejdziesz do prezentacji Swojej oferty marketingowej czyli najpierw w ogóle przedstawienia na kartce lub drugiej stronie wizytówki samej idei mlm - mnożenia się dochodu pasywnego w postępie geometrycznym (3Twórcówx3=9x3=27x3=81x3=243 Twórców - Konsultantów), a dopiero potem planu marketingowego, produktu i firmy, przeprowadź diagnozę potrzeb i pragnień potencjonalnego kontrahenta, czyli po prostu normalną rozmowę kwalifikacyjną, abyś mógł ustalić czy jest to odpowiednia osoba do współpracy - otwarta na wiedzę, fakty, chcąca poprawić swoje zdrowie, dochody i styl życia, lubiąca pomagać innym, z wyobraźnią, wiarą w siebie i swoje możliwości, wystarczająco zmotywowana, czyli po prostu gotowa do współpracy.

Zadaj podstawowe pytania, czyli: Czy interesuje Ciebie temat zdrowia lub dodatkowych pieniędzy lub dochodu pasywnego?

Tzn. Kwalifikuj potencjalnego kandydata na podstawie odpowiednio zadawanych pytań, słuchania i obserwacji. 

Badaj potencjalnego klienta/kontrahenta przez zadawanie mu odpowiednich pytań otwartych i wyczucie go - co potrzebuje? I daj mu to! Na tym polega marketing. Nawet jeśli rozwiązaniem dla niego, jego problemów, potrzeb i pragnień nie będzie Twój produkt/usługa, a dasz mu to co potrzebuje bezinteresownie, zyskasz sobie w ten sposób życzliwość, przychylność i akceptację tego człowieka - co jest bezcenne, bo np. może chcieć wrócić do Ciebie w przyszłości w razie potrzeby lub odwdzięczyć się polecając Ciebie komuś innemu!

Przeprowadź w ten sposób świadomą i intuicyjną selekcję kandydatów. Nie chcemy przecież pracować z kimś, kto nie chce pracować i się do tego nie nadaje... z różnych powodów czy wymówek np. z lenistwa... albo jest negatywnie nastawionym malkontentem, sceptyczny, ignorancki czy cyniczny czyli nie ma do nas i do naszej propozycji zaufania albo brak mu wyobraźni, wiary w siebie, swoje możliwości i otwartego umysłu. Czy chce się rozwijać, czy jest mu dobrze tak jak jest...?

Naszym celem jest bowiem nie przekonywanie kogokolwiek na siłę, molestowanie, wpraszanie się, nachalne namawianie, nagabywanie czy wciąganie kogoś do biznesu, tylko wyłuskania ze znajomych najbardziej otwartych i wartościowych ludzi, którzy przede wszystkim chcą sami sobie pomóc przy naszej pomocy.

Szukamy ludzi podobnych do siebie, dopasowanych do nas mentalnie, ideami, wartościami i przekonaniami oraz lepszych od siebie, takich którzy są dla nas autorytetem, wzorem do naśladowania, a także takich, którzy chcą się rozwijać i dojść do pewnego poziomu i coś osiągnąć.

Dobrym motywem do rozpoczęcia niezobowiązującej rozmowy kwalifikacyjnej jest zapytanie o to, co interesuje najbardziej Twojego rozmówcę. Zapytaj jakie ma zainteresowania, co lubi w życiu robić najbardziej, jakie ma pasje, w jakiej tematyce działa w życiu, jakie ma teraz wyzwania, jak wyobraża sobie swoje dalsze życie, co by chciał osiągnąć w życiu i co oczekuję od swojego życia, jakie ma cele i marzenia, gdyby miał tyle pieniędzy i zdrowia, żeby je wszystkie zrealizować!

Dowiedz się w ten sposób jakie ma przekonania, wyobrażenia i poglądy?

I co się stanie, gdy zadasz mu takie pytania? Popłynie potok słów, życzeń, potrzeb, pragnień, celów i marzeń. A Ty jesteś od tego, żeby pomóc mu je osiągnąć poprzez Swoją ofertę i propozycję współpracy wynikającą z troski o niego i jego życie. 

Tak więc, możesz wtedy ze szczerą troską o niego zaproponować mu pomoc osiągnięcia odpowiednich dochodów i zdrowia - rozwiązania w ten sposób Jego problemów, żeby swoje potrzeby i pragnienia oraz cele i marzenia mógł zrealizować poprzez współpracę z Tobą i firmą, którą reprezentujesz.

Tak więc, poprzez Swoją postawę i możliwości, wynikające z troski o jego potrzeby, po zdiagnozowaniu jego problemu oferujesz jego rozwiązanie.

Ale zanim przejdziesz do prezentacji oferty współpracy lub produktu, aby uzyskać na to w taktowny sposób przyzwolenie drugiej osoby, postaw jej stanowcze pytanie:

Czy chciałbyś porozmawiać ze mną na temat zarobienia dodatkowych pieniędzy lub poprawy zdrowia oraz tego jak mogę Ci w tym pomóc? 

W ten sposób stawiasz siebie i tą osobę w komfortowej sytuacji i nie gwałcisz jej wolnej woli - prawa do stanowienia o sobie i wyboru tego czego ona chce po prostu! Macie przecież czuć się komfortowo, przyjemnie i bezpiecznie w waszej relacji i nie zepsuć jej.

I na koniec moja dobra rada! Pamiętaj - nigdy się nie proś, tylko miej właściwą postawę mentalną dawcy, bowiem to Ty masz coś wartościowego do zaoferowania - pomoc, wsparcie i wspaniały produkt dający zdrowie oraz świetny pomysł na zarobienie dodatkowych pieniędzy!

środa, 24 marca 2010

Suplementacja diety

„Nieżywi lekarze nie kłamią” czyli co mówi o suplementacji diety Dr Joel Wolles

Dr Joel Wolles został nominowany w 1991 roku do Nagrody Nobla.
Przedstawiamy państwu artykuł napisany na podstawie wystąpienia Joel'a Wolles'a, które zostało zatytułowane: "Nieżywi lekarze nie kłamią".

Tym wszystkim, którzy urodzili się lub mieszkali przez dłuższy czas na farmie muszę powiedzieć, że jesteście ludźmi mojego pokroju. Ja właśnie urodziłem się i wychowałem na farmie. Moi rodzice prowadzili hodowlę bydła rzeźnego. Jak wiecie zapewne, by móc zarobić na hodowli, należy produkować własną żywność. W związku z tym uprawiali kukurydzę i soję.

Raz w tygodniu przyjeżdżał do nas na farmę specjalny samochód z urządzeniem, które rozdrabniało siano, kukurydzę i fasolkę. Do tego dodawaliśmy odpowiednią dawkę witamin i minerałów i dopiero taką mieszanką przez okres 6 miesięcy karmiliśmy nasze bydło, a następnie sprzedawaliśmy je do rzeźni. Ciągle zastanawiało mnie wtedy, dlaczego bydło, które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje dodatkowo witaminy i minerały, a ludzie nie. Kiedy zapytałem o to mojego ojca otrzymałem wielce naukową odpowiedź: - Nie gadaj tyle, tylko bierz się do roboty. Pytanie to jednak nie dawało mi spokoju.

 Po ukończeniu szkoły średniej poszedłem na uniwersytet i zrobiłem specjalizację dotyczącą żywienia zwierząt, a następnie postanowiłem zostać weterynarzem. Na weterynarii otrzymałem wreszcie odpowiedź na moje pytanie.
- To proste: rolnicy nie mają żadnych ubezpieczeń dla zwierząt na wypadek śmierci czy chorób i nie stać ich na kosztowne leczenie i operacje. Stosują więc niezwykle tani, prosty i skuteczny zabieg. Podają zwierzętom odpowiednie suplementy.
Dowiedziałem się, że podając witaminy i minerały zapobiegamy ewentualnym chorobom zwierząt hodowlanych.

Jakiś czas po ukończeniu weterynarii zacząłem pracować w różnych ogrodach zoologicznych na terenie USA. W ciągu 12 lat przeprowadziłem 17,5 tysiąca sekcji zwierząt należących do różnych gatunków, a także uczestniczyłem w sekcjach ponad 3 tysięcy ludzi żyjących wcześniej w okolicach interesujących mnie ogrodów zoologicznych. Dzięki tym badaniom dokonałem pewnego odkrycia i doszedłem do wniosku, że wszystkie zwierzęta i wszyscy ludzie, którzy zmarli w naturalny sposób, zmarli na skutek braku podstawowych składników odżywczych, jakimi są witaminy i minerały.
Pomimo że napisałem na ten temat wiele rozpraw naukowych oraz książkę, referowałem ten temat na wielu spotkaniach, to nie mogłem wzbudzić należnego zainteresowania i właściwych w tym względzie reakcji. W latach 50 nikt nie ekscytował się sprawami wyżywienia.

Zrozumiałem wtedy, że powinienem zostać lekarzem, aby wiedzę uzyskaną w trakcie leczenia zwierząt móc wykorzystać do właściwego leczenia ludzi. Ukończyłem więc studia medyczne i przystąpiłem do pracy jako lekarz. Pracowałem w tym zawodzie przez 12 lat. Dzisiaj chcę państwu opowiedzieć, w jaki sposób stosowałem prawidłowe żywienie w leczeniu pacjentów, a przede wszystkim w zapobieganiu chorobom.
Jeśli z moich informacji skorzystacie choćby tylko w 10%, unikniecie mnóstwa problemów, zaoszczędzicie bólu i pieniędzy, związanych z chorobami i ich leczeniem. Będziecie mogli korzystać z życiowego potencjału przez długie lata, ciesząc się dobrym zdrowiem i kondycją.

Genetyczny potencjał życia człowieka wynosi 120 do 140 lat. Aktualnie mamy do czynienia z pięcioma takimi grupami, gdzie średnia życia wynosi 120-140 lat. Jedną z nich są narody Tybetu i zachodnich Chin, inni żyją w Pakistanie, Gruzji i Azerbejdżanie.
W 1973 r. Nationale Geografic poświęcił cały numer pisma długowiecznym. Jest ich około 35, w tym dwanaścioro z Azerbejdżanu. Mieszka tam m.in. 136-letnia kobieta. Na zdjęciu siedzi z wielkim kubańskim cygarem i szklanką wódki, wokół niej tańczą dzieci, które mają 110-120 lat.

W południowym Peru, nad jeziorem Titikaka, żyje plemię indiańskie o takiej samej nazwie.
Średnia długość życia członków plemienia wynosi 120-140 lat.
W maju 1995 roku najstarszą osobą w USA była Margaret Smyth, która zmarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną jej śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli brak odpowiednich składników w dostarczanym organizmowi pokarmie, a szczególnie dotkliwy niedobór wapnia. Doprowadziło to do osłabienia kości i w rezultacie złamania nogi. Wywiązały się inne choroby.

W listopadzie 1993 roku wyszła na powierzchnię grupa ludzi, która spędziła dwa lata pod ziemią w odpowiednio przygotowanych warunkach sanitarnych. Dotyczyło to tlenu, oświetlenia i pożywienia. Następnie trzy małżeństwa biorące udział w eksperymencie zostały poddane wszelkim możliwym badaniom. Były one przeprowadzane na uniwersytecie w Kalifornii. Badania wykazały, że gdyby nadal odżywiali się w ten sam zaplanowany sposób i przebywali nadal w tak zdrowym środowisku, mogliby dożyć 160 lat.

Obecnie średnia długość życia Amerykanów wynosi 75,5 roku, w tym lekarzy tylko 57 lat.
Wniosek jest prosty, że jeśli ktoś chce żyć przeciętnie 20 lat dłużej niech podaruje sobie studia medyczne i zawód lekarza. Jeśli chcecie dożyć 120-140 lat musicie zrobić tylko dwie podstawowe rzeczy:

Po pierwsze:
chronić się przed wypadkiem, nadmiernym piciem i paleniem, przed rosyjską ruletką i przed lekarzami. Jak zauważyliście, do tej wielkiej grupy niebezpiecznych rzeczy zaliczam również wizyty u lekarzy.
To bardzo mocne oświadczenie pragnę podeprzeć raportem ze stycznia 1993 roku, wystosowanym przez grupę ludzi, w którym ogłoszono wyniki specjalnych badań prowadzonych przez trzy lata w szpitalach amerykańskich. Dotyczyły one przyczyn zgonów pacjentów. Pozwolę sobie zacytować fragment tego raportu:
- 300 tysięcy ludzi rocznie było mordowanych w szpitalach amerykańskich z powodu źle wykonywanej pracy lekarzy.
Raport nie twierdzi, że zgony były przypadkowe, że ktoś się gdzieś przewrócił, udusił itp. Nie twierdzi, że były one wynikiem zaniedbania warunków bezpieczeństwa. Podaje jednoznacznie: - Było mordowanych. Jeśli Amerykanie używają słowa mordowani, to rozumieją to dosłownie. W tym są np. przypadki, kiedy lekarz pomylił przecinki, umieścił niewłaściwą datę ważności lekarstwa lub w ogóle zaordynował złe lekarstwo, czy postawił złą diagnozę itp.
Raport oświadcza jednoznacznie - 300 tysięcy ludzi zostało zamordowanych. Jeśli porównamy to z liczbą tych, którzy zginęli w czasie wojny wietnamskiej, gdzie strzelano, bombardowano, używano napalmu, liczba będzie przerażać jeszcze bardziej.
W ciągu 10 lat wojny w Wietnamie zginęło 56 tysięcy ludzi, czyli rocznie przeciętnie 5600. I wtedy tysiące ludzi demonstrowało przeciwko wojnie. Dziś 300 tysięcy jest mordowanych, jak orzeka raport i przyjmujemy to jako coś normalnego. Nikt nie protestuje, nikt nie urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł, nie taszczy transparentów z napisami: - Boże chroń nas przed lekarzami i współczesną medycyna.

Drugą sprawą jest robienie rzeczy pozytywnych.
Zaliczam do nich przede wszystkim dostarczanie organizmowi odpowiednie suplementy diety czyli odpowiednie witaminy i minerały .

Nasz organizm potrzebuje dziennie 90 składników odżywczych, których powinno dostarczać mu pożywienie. Jest to 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do różnego typu chorób.

Nie wszystkie z nich żywność dostarcza organizmowi w optymalnych ilościach.
Sprawą prawidłowego odżywiania nie interesują się lekarze zajęci leczeniem chorób wywołanych często niedoborem witamin i minerałów. Na co dzień zajmują się tym reklamy w środkach masowego przekazu, które najczęściej karmią nas zwykłym śmieciem lub wręcz truciznami.

6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł zatytułowany Potęga witamin. Przedstawione zostały w nim najnowsze badania naukowe, które wskazują na potężny wpływ witamin, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom serca, nowotworom oraz szybkiemu starzeniu się. Temu problemowi poświęcono sześć stron.

Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i firm ubezpieczeniowych. Bierzcie przy tym pod uwagę, że z tych pieniędzy ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz wszystkie do prywatnych kieszeni. Owszem, władzę każdego kraju wydają duże pieniądze na badania medyczne, ale pochodzą one z budżetu, który zasilany jest przecież waszymi podatkami. Rząd amerykański wydaje obecnie około 1,3 tryliona dolarów rocznie na badania zdrowotne . Przy okazji chcemy wam uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu medycznego używali w stosunku do zwierząt, to jeden hamburger kosztowałby 250 dolarów.

Poprzez system ubezpieczeń medycznych bardzo wielu agentów ubezpieczeniowych i lekarzy stało się ludźmi bogatymi.

To jest dług, który oni powinni kiedyś nam spłacić. Powinni może zrobić to, co producenci samochodów robią w stosunku do właścicieli samochodów i samych aut. Zdarzało się kilkakrotnie, że firmy samochodowe ściągały z całego kraju sprzedaną partię aut, gdyż odkryto w nich poważną usterkę. Tak było np. z Fiatem, który kilka lat temu umożliwił pełną przebudowę, naprawę lub zwrot samochodów Punto, bowiem wypuszczono je z istotną wadą.

Tu zabija się 300 tysięcy ludzi rocznie i nie słyszymy nawet słowa: - Przepraszam.
Wielu lekarzy powinno wezwać swoich pacjentów i naprawić to, co zepsuli.
W zasadzie powinni wezwać tych, których leczyli z wrzodów żołądka.
Prawdopodobnie wszyscy albo prawie wszyscy ludzie, w tym również lekarze, twierdzą. że głównym powodem chorób wrzodowych jest stres. Weterynarze już 50 lat temu wiedzieli, że wrzody są wywołane bakterią znaną dobrze specjalistom. Rolników nie stać na kosztowne leczenie zwierząt hodowlanych, kosztowne operacje i dlatego bydło i trzodę leczą, chronią zupełnie inaczej, a przy tym znacznie taniej i skuteczniej.
Weterynarze już dawno wiedzieli, że wrzody żołądka są leczone szczątkowymi ilościami minerałów, z dodatkiem odpowiedniego antybiotyku. Takie lekarstwo jest bardzo skuteczne. Leczenie wrzodów żołądka świni kosztuje dzięki temu 5 dolarów, a nie setki czy tysiące, jak w przypadku ludzi.

Jedną z chorób powodujących dużą liczbę zgonów u ludzi jest obecnie rak.
Łącznie z rachunkiem za leczenie lekarze powinni dawać wam kopię artykułów na temat nowotworów.
Pewien dwukrotny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny twierdzi, że jeśli chcemy zapobiegać powstawaniu raka, oraz go leczyć musimy przyjmować 10 000 mg witaminy C dziennie. Noblista ma dzisiaj 94 lata, cieszy się dobrym zdrowiem i świetną kondycją. Pracuje po 14 godzin dziennie na uczelni w San Francisco i na swojej farmie. Lekarze, którzy wyśmiewali się kiedyś z diagnozy noblisty, zmarli 35 lat temu. Komu będziesz wierzyć? Tym, którzy umarli? Wybór należy do ciebie.

Obiektem badań NCI i uniwersytetu harwardzkiego były rejony Chin, w których odnotowano szczególną zachorowalność na nowotwory. Do badań przystąpiło 29 tysięcy ludzi. Podawano im przez pięć lat różnego typu witaminy i minerały sprawdzając wpływ tych suplementów na stan ich zdrowia .
Pacjentom tym podawano dawki dwa razy większe niż są przewidziane dziennie dla człowieka. W grupie, która zażywała witaminy E, C i beta karoten aż 13% ludzi uciekło ze szponów raka.
Jeśli chodzi o typ raka, który powodował największą śmiertelność w tej prowincji, czyli rak żołądka, poprawa była jeszcze większa, bo aż 21 % tych, którzy mieli umrzeć - żyło.
Są to bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę, że w tej dziedzinie za satysfakcjonującą uważa się 0,5% poprawę.
Każdy lekarz, moim zdaniem, powinien wysłać do swojego pacjenta kopię wyników tych badań.

Obecnie prawie co druga osoba w wieku powyżej 70 lat choruje na chorobę Alzheimera.
Weterynarze i rolnicy już 50 lat temu wiedzieli jak chronić przed nią zwierzęta. Wystarczy podać witaminę E, by przeciwdziałać chorobie.
W sierpniu 1992 roku uniwersytet w San Diego opublikował artykuł, w którym podkreśla między innymi, że witamina E zmniejsza zaniki pamięci. Zadajmy sobie wobec tego pytanie: - Czy mamy leczyć się u weterynarzy?

Lekarze przyjmujący pacjentów z kamieniami nerkowymi w pierwszej kolejności zalecają ograniczenie spożycia mleka i jego przetworów, czyli zmniejszają dostarczaną organizmowi dawkę wapnia. W swej głupocie i naiwności sądzą, że kamienie nerkowe to odkładający się wapń pochodzący z pożywienia. Wobec braku innych możliwości nasz organizm pobiera ten składnik z kości, które rzeszotowieją. Kamienie nerkowe i tak powstaną, a dodatkowo mamy problemy z kośćcem.
Już lata temu wiedziano, że aby zapobiec kamicy nerkowej u zwierząt należy podawać im zwiększoną ilość wapnia i magnezu. Krowy i owce przy kamieniach nerkowych po prostu zdychają, a my zwijamy się z bólu.

Jakieś 5 lat temu postanowiłem zbierać wyniki sekcji zwłok lekarzy i prawników. Przyjrzyjmy się temu. Przeciętna długość życia lekarzy wynosi 57 lat, podczas gdy przeciętnego Amerykanina wynosi 75,5 roku. Właśnie ta grupa krótko żyjących ludzi uczy nas, co wolno, a czego nie wolno. Jednocześnie obok nas ludzie dożywają 120-140 lat, a my ich nie zauważamy i nie pytamy o receptę na długowieczność. Kto powinien być dla ciebie autorytetem: - Krótko żyjący lekarz, czy 140-latek cieszący się dobrym zdrowiem i kondycją?

Wiele chorób i zaburzeń w pracy organizmu spowodowanych jest niedoborem miedzi np. siwienie włosów, powstawanie zmarszczek, obwisła skóra, rozszerzenie żył, które prowadzi do zgonu.
W wielu przypadkach można rozwiązać czasowo te problemy idąc na operację plastyczną, ale czy nie tańsze i bezpieczniejsze będzie, gdy będziemy zażywać suplementy diety zawierające właśnie miedź.

Warto zadbać o swoje serce, którego wymiana kosztuje około 750 tysięcy dolarów.
Jeżeli go nie zabezpieczysz, może czekać cię przygoda za cenę życia.
Jeśli zobaczycie u siebie tzw. kwitnienie paznokci lub plamy na skórze to otrzymaliście sygnał, że wasz organizm potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale zaaplikujcie sobie jego dodatkową dawkę, po 3-4 miesiącach plamy znikną i oddalicie od siebie groźbę zawału.

Przyczyną zwiększonego poziomu cukru we krwi jest niedobór wanadu i chromu. Kiedy te braki pogłębiają się, mamy ogromne szanse zachorować na cukrzycę.
Oznaką braku cynku jest łysienie. Jeżeli w porę nie zareagujemy, to oprócz utraty włosów czekają nas problemy ze słuchem, utrata poczucia zapachu i smaku.
Aby dostarczyć organizmowi potrzebne składniki musielibyśmy spożywać w wielkich ilościach żywność z odpowiednio czystych ekologicznie plantacji . Byłoby to prawdopodobnie kilka kilogramów mieszanki składającej się z 15-20 różnych roślin, owoców, produktów zbożowych i białka.

Jeśli twoje życie ma dla ciebie taką wartość jak moje dla mnie, to powinieneś się upewnić, czy pobierasz z pożywienia to wszystko, co jest potrzebne twojemu organizmowi. Jeżeli okaże się inaczej, czym prędzej należy uzupełnić dietę w suplementy diety czyli witaminy i minerały .

Jeśli chodzi o minerały sytuacja jest wręcz dramatyczna. Witaminy są wytwarzane przez rośliny, minerały - niestety, nie. Pobierane są one przez rośliny z gleby i wody. Bardzo często jednak ich tam nie ma, bowiem gleby są wyjałowione, zanieczyszczone ołowiem, innymi metalami ciężkimi i radioaktywnymi.

W 1936 roku Senat amerykański na II sesji 74 Kongresu wydał dokument nr 264 stwierdzający, że ziemia w USA jest bardzo uboga, wręcz pozbawiona minerałów. Tak, niestety, dzieje się na całym świecie. Czy sytuacja od 1936 roku poprawiła się? Raczej nie. Wręcz przeciwnie.

Podczas sztucznego nawożenia dostarczamy glebie tylko trzy podstawowe składniki: nitrogen, fosfor i potas. Są one potrzebne do wzrostu roślin, co jest ważne szczególnie dla rolników, bo nie zarabia on na zawartości witamin w swoich plonach, lecz na ich ilości. Wystarczy 5-10 lat aby przy braku odpowiedniego nawożenia całkowicie wyjałowić glebę ze wszystkich znajdujących się tam składników. Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników a dostarcza tylko trzy, to bilans jest całkowicie zachwiany. Musimy zatem uzupełniać nasze pożywienie przez witaminy i minerały spożywane w innej postaci, a więc suplementy diety .

Dawniej dieta ludzka bazowała tylko na płodach ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami. Robiła to natura. Ludzie żyli wśród wielkich rzek, nawadniali swe pola wodami spływającymi z gór. Starożytni modlili się nie tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu gleba była wzbogacana minerałami .
W dalszej części pragnę państwu uświadomić jakie spustoszenie w organizmie powoduje niedobór minerałów.

Brak wapnia może spowodować, czy choćby mieć wpływ na powstawanie aż 140 chorób.
Jedną z nich jest reumatyzm. Jest on na 10 miejscu w USA wśród chorób powodujących śmierć. W bardzo ciężkich przypadkach pacjentom wymienia się stawy. Zabieg ten kosztuje około 35 tysięcy dolarów.
Ludzie boją się śmierci, więc za leczenie gotowi są płacić ogromne sumy. A przecież wystarczy dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę łatwo przyswajalnego wapnia w tabletkach.

Zwierzęta nie chorują na reumatyzm. Dlaczego? Bo farmer nie ma 35 tysięcy dolarów, aby zapłacić za operację jednego kolana krowy.
Rolnik nie dopuści do reumatyzmu u swoich zwierząt, ponieważ daje im codziennie wapń. To go kosztuje parę groszy.
Również wszelkie bóle kręgosłupa w 90% spowodowane są brakiem wapnia w organizmie.
Lekarze przepisują wtedy środki przeciwbólowe, które łagodzą cierpienie, ale nie leczą przyczyny.

Wyobraź sobie taką sytuację: źle dokręciłeś korek wlewu oleju w swoim samochodzie. W czasie jazdy cały olej został wychlapany, a w aucie zapaliła się czerwona lampka. Ponieważ światełko po pewnym czasie zaczyna cię denerwować, więc odcinasz kabelek doprowadzający światło tej lampki. Jak daleko w ten sposób dojedziesz? Czy nie przypomina ci to sytuacji z tabletkami przeciwbólowymi?

Inną niebezpieczną chorobą, mającą przyczynę w braku wapnia, jest wysokie ciśnienie.
Pierwszą rzeczą, którą zaleci lekarz, jest wyeliminowanie soli. A co w takich wypadkach robią farmerzy hodujący bydło i leśnicy? Zawieszają w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby farmer tego nie zrobił, to nie wypłaciłby się weterynarzowi.
Z badań nad grupą 5 tysięcy nadciśnieniowców, którym na okres 20 lat wyeliminowano z diety sól wynika, że u 99,7% badanych nie miało to wpływu na zmianę ciśnienia. Ciągła obawa przedawkowania soli wywołuje stres. który znacznie bardziej podwyższa ciśnienie niż mogłaby to uczynić właśnie sól.
Drugiej grupie, 5 tysięcy nadciśnieniowców, podawano przez 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia i w tym czasie u 86% badanych ciśnienie spadło i uregulowało się. Czy komukolwiek z was lekarz przysłał sprostowanie dotyczące zalecenia w sprawie diety? Czy naprawił swój błąd? Czy zalecił zażywanie soli?

Następną chorobą, uwarunkowaną brakiem wapnia jest insania. Objawia się ona tym, że człowiek wstaje bardziej zmęczony, niż gdy kładł się spać. Lekarze tradycyjnie przepisują wtedy pigułki nasenne, aby zapewnić mocny, głęboki sen. Około 10 tysięcy ludzi umiera rocznie na skutek przedawkowania środków nasennych.

 Także nocne skurcze mięśni, problemy kobiet w czasie miesiączki, bóle w dolnej części kręgosłupa, na które uskarża się 80% Amerykanów, to skutek niedoboru wapnia.
Jeśli przeanalizujemy choćby te wyżej wymienione choroby stwierdzimy, że do ich leczenia potrzebujemy około 15 specjalistów. Ludzie wydają rocznie od 25 do 250 tysięcy dolarów na leczenie, zabiegi i operacje, gdy w większości przypadków można by tego uniknąć stosując odpowiednią dietę bogatą w witaminy i minerały .

 Cukrzyca jest w USA chorobą nr 3 jeśli chodzi o przyczynę zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i niedomagań, jak ślepota, czy problemy wątrobowe, łącznie z koniecznością transplantacji tego organu. Cukrzycy znacznie krócej żyją.
W 1975 roku dowiedziono, że chrom i wanad, występujące jako minerały śladowe, zapobiegają i leczą cukrzycę.

 W czerwcu 1959 roku miesięcznik Nationale Help przedstawił światu te dwa wyżej wymienione minerały. Ze szczegółowych badań Uniwersytetu Medycznego w Vancouver wynika, że w dużym stopniu mogą one zastąpić insulinę. Oczywiście, cukrzycy nie mogą całkowicie jej odrzucić, trwa to stopniowo od 4 do 6 miesięcy. Pozytywne skutki oddziaływania tych minerałów odnotowano u tysięcy ludzi cierpiących na cukrzycę.
Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedy zapyta się firmę produkującą karmę dla zwierząt, jakie są w jedzeniu suplementy, to okaże się, że jest tam ponad 40 składników odżywczych, bogatych w witaminy i minerały. W jedzeniu przygotowywanym dla szczurów jest 28 takich składników bogatych w witaminy i minerały .

Zakładam się z każdym z Was, że nie znajdziecie dziś formuły, jeśli chodzi o zestawy spożywcze dla dzieci, które zawierałaby więcej niż potrzeba ważne dla organizmu suplementy. To wręcz kryminał.

 Chcę wam jeszcze opowiedzieć o bardzo ciekawym zdarzeniu. Otóż kiedyś, wykładając na uniwersytecie w stanie Michigan, poznałem człowieka, który jest właścicielem przenośnej ubikacji. Opowiedział, co w nich znajduje wśród nie strawionych przez ludzki żołądek resztek. Zawartość pojemnika przenośnej toalety, zanim zostanie wpuszczona do kanału przechodzi przez filtry, na których zatrzymują się rzucane przez dzieci do muszli kamienie oraz wszelkie nie rozpuszczone sokami żołądkowymi substancje. Mój rozmówca zaprowadził mnie do swojego warsztatu i pokazał stertę czegoś, co nazwał witaminy i minerały . Zapytałem go skąd on to wie, że to witaminy i minerały . Odpowiedział, że na tym jest przecież napisane np. multiwitamina.

Wiele firm produkuje witaminy i minerały , które źle rozpuszczają się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym.
Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Fe Acide, czyli po prostu rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i nie obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej polizać jakiś zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza jest Fumaran Żelaza.
Podobnym przykładem jest Calcium, czyli wapń, który bardzo tanio możemy kupić w każdej aptece. Jest to źle przyswajalna forma wapnia.
Prawidłową formą jest Calcium Magnesium, czyli wapń z zawartością magnezu, który wpływa na prawidłową przyswajalność potrzebnego składnika.

 Ktoś może uważać, że te składniki są dostępne w sposób naturalny. Są przynajmniej cztery powody, dla których nie możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z pożywienia:
- Musielibyśmy spożywać bardzo duże ilości warzyw i owoców, produktów zbożowych i białka, przy założeniu, że zawierają one właściwe ilości suplementów. Kupowane w sklepach produkty są bardzo ubogie w składniki mineralne, a wręcz pozbawione ich, na co wpływa wiele czynników, m.in.:
- Transport i przechowywanie. Produkty spożywcze często pokonują daleką drogę między producentem, a Twoim stołem. Podczas tej podróży mogą utracić po części zawarte w nich witaminy i minerały .
- Mycie i gotowanie. Wiele witamin rozpuszczalnych w wodzie jest wrażliwych na działanie wysokiej temperatury, kwasów i związków alkalicznych. Na przykład brokuły mogą utracić 40% witaminy C podczas pierwszych 10 minut gotowania.
- Przetwarzanie. Ceną, jaką płaci nasz organizm za wygodę korzystania z przetworzonej żywności jest gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż traci niejednokrotnie do 90% zawartych witamin. Produkty mogą być skażone substancjami rakotwórczymi, co w dobie tak dużego zanieczyszczenia jest wręcz oczywiste. Sklepy ze zdrową żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe produkty, zdarza się, że są one niewiadomego pochodzenia.

Witaminy i minerały to nie antybiotyk, który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a potem przestajesz. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale. Twoja suplementacja diety kończy się, gdy kończy się zapotrzebowanie Twego organizmu na tlen. Jeśli twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój organizm, dostarczając mu potrzebnych składników produkowanych przez najlepsze, sprawdzone firmy.
Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne, niesyntetyczne suplementy diety . Niech cię nie zwiedzie napis na opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w 100% naturalny, bo w USA, Kanadzie i wielu innych państwach prawo nie zabrania umieszczania takich napisów, jeśli tylko jeden składnik jest naturalny. Zdarza się również, że główne składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je połączyć w tabletkę używa się chemicznego lepiszcza, które w dużym stopniu dyskwalifikuje dany produkt jako naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami chemicznymi, dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na to uwagę kupując, a następnie zażywając takie suplementy diety .

 Należy też sprawdzić, czy dana firma posiada własne plantacje, gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób prowadzone są uprawy. Firmy, które swoje suplementy diety produkują z roślin, warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają kontroli nad procesem produkcji.

Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku odpowiednich witamin i minerałów , dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec. Dobre suplementy diety , witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie.

Chciałbym wam na zakończenie powiedzieć coś, moim zdaniem, bardzo ważnego: Jeżeli Twój lekarz uważa, że dodatkowe suplementy diety - witaminy i minerały nie są Ci potrzebne, lub że znajdziesz je w codziennym pożywieniu, szybko zmień lekarza. Im szybciej tego dokonasz, tym większą masz szansę cieszyć się długim życiem w zdrowiu i dobrej kondycji.

Czego z całego serca wszystkim życzę.
Dr Joel Wolles

Suplementy diety zawierające witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze “ubezpieczenie zdrowotne”.